Krytyka według Roberta Schumanna
Wiele mówi się o talencie, słynnych dziełach czy osiągnięciach wielkich muzyków. Słyszymy o uznaniu, jakie osiągnęli za życia lub niedługo po śmierci. Rzadko kiedy wspomina się natomiast o drugiej stronie barykady, a mianowicie o głosach krytyki wobec napotkanej twórczości. Przyjrzyjmy się więc bliżej sylwetce Roberta Schumanna, który zdecydowanie nie należał do większościowego grona.
Kim był Robert Schumann?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Robert Schumann był po trosze kompozytorem, autorem artykułów oraz znanym krytykiem muzycznym. Można więc rzec, że zakres jego działalności opierał się na muzyce, aczkolwiek w różnych dziedzinach życia. Schumann urodził się w Zwickau, na wschodniej części Niemiec w 1810 roku. To czas, gdy okres romantyzmu dopiero powoli zaczynał raczkować. Kontakt z muzyką miał już od najmłodszych lat, bowiem grę na fortepianie rozpoczął jako dziecko. Uważa się, że wówczas zrodziła się w nim zdolność do krytycznego postrzegania nie tylko świata, ale także otaczających go ludzi, w tym muzyków. O swoim nauczycielu mawiał: „dobry, kochający mnie nauczyciel, sam grający zaledwie przeciętnie”. Co ciekawe, Robert miał wówczas niespełna 7 lat.
Prawo czy muzyka?
Po śmierci ojca chłopiec pozostał pod opieką matki, która była nieco mniej przychylna do kariery muzycznej syna. Zmusiła go do podjęcia studiów prawniczych, których nigdy nie skończył. W liście do matki pisał: „Całe moje życie przez dwadzieścia lat było walką poezji z prozą, a raczej — powiedzmy wprost: walką między muzyką a prawoznawstwem”. Nie był to jednak zmarnowany czas. Był to okres, w którym Schumann pielęgnował swoje umiejętności literackie. Te z kolei zaowocowały w latach późniejszych. Muzyk rozpoczął równoległą ścieżkę kariery, która opierała się na krytyce muzycznej.
Neue Zeitschrift für Musik, czyli krytyka okiem Schumanna
Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że szeroko rozumiana krytyka nie kojarzy nam się z niczym przyjemnym. Oczami wyobraźni widzimy niepochlebne słowa, rozczarowanie czy nawet bezwzględny lincz. Takie wyobrażenie odbiega jednak od działalności Schumanna, która wyróżniała się zgoła innymi cechami. Robert tworzył dzieła literackie, w których to właśnie szczerze recenzował spuściznę muzyczną ówczesnych artystów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jego artykuły uznawane były za bardzo trafne i życzliwe. Nawet niepochlebne stwierdzenia wyrażał w sposób miły i niepretensjonalny. Schumann potrafił w każdym dziele dostrzec zarówno jego słabe, jak i mocne strony. Z pewnością nie należał do krytyków stronniczych. Uważa się, że był jednym z pierwszych, którzy zauważyli ogromny talent Chopina. Pisał o nim: „Czapki z głów, panowie, oto geniusz”.
Niedoceniony Schumann — pośmiertna sława
Niestety nieco mniejszym zainteresowaniem cieszyły się jego dzieła kompozytorskie. Były one uznawane za zbyt skomplikowane i przesadnie nowoczesne. Za życia nie doczekał się tak wielkiej sławy jak kompozytorzy, których poddawał krytyce w swoich dziełach literackich. Dopiero po śmierci zrozumiano i doceniono jego styl muzyczny.
zdjęcie: Robert Schumann-cadré.jpg